[Wstęp] Gdy twarz zaczyna wyglądać na zmęczoną, większość pacjentek w Europie w pierwszej kolejności myśli o wypełnieniu ust lub bruzd nosowo-wargowych kwasem hialuronowym. Jednak w Korei Południowej – światowej stolicy liftingu – eksperci nazywają to „podejściem amatorskim”. Wypełnianie opadających tkanek bez ich wcześniejszego uniesienia sprawia jedynie, że twarz staje się cięższa i optycznie większa. Prawdziwym powodem starzenia się twarzy nie są wąskie usta, lecz opadanie tzw. „Apple Zone” (strefie policzków) o zaledwie 1 cm. To jak próba odnowienia okien w budynku, którego fundamenty osiadają – bez stabilnej bazy żadna dekoracja nie będzie wyglądać dobrze.